Pages

OPI New York City Ballet is one of the most successful and surprising collection released by OPI in a long time. Not because the colors are revolutionary (well, they're not supposed to be, as this is a Soft Shades release), but because of the absolutely awesome, jelly-like formula, so easy to work with and completely streak-free. I bought four of them so far and now I know that I will get the other two too.
Barre My Soul is a light beige, very subtle. It's not opaque, but it somehow managed to hide the stains on my nails, making them look elegant and simply pretty.
Pirouette My Whistle is a very fine silvery glitter with larger pearl white hexes (I love them!) in a clear base. It dries to a completely smooth finish.


OPI New York City Ballet to według mnie jedna z najbardziej udanych i zaskakujących kolekcji OPI w ostatnim czasie. Nie dlatego, że kolory są jakoś wyjątkowo rewolucyjne (w końcu nie mają takie być - to kolekcja z cyklu Soft Shades, a więc ma być delikatna i stonowana), ale lakiery dzięki swojej lekko żelkowej konsystencji nakładają się tak fajnie i łatwo, że chylę czoła w podziwie. Kupiłam cztery kolory i już wiem, że pozostałe dwa też będą moje. 
Barre My Soul to jasny, cielisty beż, bardzo delikatny. Niby mało kryjący, jak wszystkie lakiery z tej kolekcji, ale jakoś udało mu się zakryć moje przebarwienia, wygląda elegancko i po prostu ładnie.
Pirouette My Whistle to drobniutki srebrnawy glitter i większe perłowe drobinki (przepiękne, naprawdę - gdyby były srebrne straciłyby cały urok) w przezroczystej bazie. Co ciekawe, po wyschnięciu jest zupełnie gładki.

3 thin coats of Barre My Soul, 1 thin coat of Pirouette My Whistle.
3 cienkie warstwy Barre My Soul, 1 cienka warstwa Pirouette My Whistle.



8
I don't wear pinks too often, but I couldn't resist buying this cheerful glass-flecked jelly raspberry. It's one of the new additions to the Essence Colour & Go line.


Niezbyt często noszę różowe lakiery, ale nie mogłam się oprzeć tej radosnej, glass-fleckowej malince. To jeden z nowych kolorów linii Colour & Go Essence. 

Essence Glamorous Life, 2 coats


5
Max Factor Fantasy Fire is a blurple jelly base filled with color changing pigment, very similar to the one from the famous Clarins 230. I prefer FF because its base color seems much more versatile, but they're both equally gorgeous.


Max Factor Fantasy Fire to żelkowa, niebiesko-fioletowa baza z multichromatycznym pigmentem, bardzo podobnym do tego z osławionego Clarinsa 230. Wolę FF bo jego baza wydaje mi się bardziej uniwersalna, ale oba są równie cudne.

2 coats of Essence Cool and the Gang, 1 coat of Max Factor Fantasy Fire







6
This combo ended up being one of my recents favorites, even though I didn't expect it to be too exciting - I layered one thin coat of OPI Merry Midnight over 2 coats of Rimmel Pompous. The metallic base made MM look much cooler, the sparkles are showing through and the flakies added some extra oomph. 


Ten duet niespodziewanie stał się jedną z moim ulubionych ostatnio kombinacji, chociaż szczerze mówiąc zupełnie nie spodziewałam się, że wyjdzie tak fajnie. Położyłam jedną, cienką warstwę OPI Merry Midnight na dwóch warstwach Rimmel Pompous. Błyszcząca, lekko metaliczna baza sprawiła, że kolor MM stał się dużo chłodniejszy (co bardzo mi się spodobało), a flejksy dodały tylko całości charakteru.




6
The name is stupid, the polish comes from a collection devoted to the Kardashians (if the name doesn't ring a bell, don't google it, it's not worth it), the bottle is ugly and the brush sucks. But the color... The color is perfect. It's a fine glitter in blue, green and purple in a medium blue jelly base. Gorgeous.


Nazwa jest głupawa, lakier pochodzi z kolekcji poświęconej rodzinie Kardashian (jeśli nie kojarzycie, nie googlujcie, nie warto), buteleczka jest brzydka, a pędzelek idiotycznie szeroki. Ale sam kolor... jest absolutnie idealny. Drobniutki brokat, niebieski, fioletowy i zielony zatopiony w niebieskiej żelkowej bazie. Cudeńko.

2 coats of Nicole by OPI Kendall on the Katwalk


6
Golden glitter with copper, red and silver in a clear base filled with golden microglitter. Very sparkly but not over the top.
1 coat of Lynnderella Change over 2 coats of Essie Playa del Platinum.


Złoty glitter z miedzianymi, czerwonymi i srebrnymi drobinkami w przezroczystej bazie pełnej złotych mikrodrobinek. Bardzo błyszczący, ale nie przesadzony.
1 warstwa Lynnderella Change na 2 warstwach Essie Playa del Platinum.

Artificial light:/Sztuczne światło:


Daylight:/Światło dzienne:


12
Clairvoyant is a perfect flakie. The size of the flakes, the mixture of colors, the formula - everything is top notch. I'm so, so happy to own this little beauty.
1 coat of Cult Nails Clairvoyant over 2 coats of Orly Wild Wisteria.

Clairvoyant to idealny flakie. Rozmiar płatków, połączenie kolorów, formuła - wszystko jest najwyższej klasy. Bardzo się cieszę, że go mam.
1 warstwa Cult Nails Clairvoyant na 2 warstwach Orly Wild Wisteria.

Artificial light:/Sztuczne światło:


Daylight:/Światło dzienne:



Related Posts with Thumbnails